Psycholog Warszawa Klęska z mężczyznami 2/2
Forum dyskusyjne depresja, forum o depresji

Forum dyskusyjne depresja, zaburzenia psychiczne oraz psychoterapia i zagadnienia psychologiczne


You are not connected. Please login or register

Klęska z mężczyznami 2/2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Klęska z mężczyznami 2/2 on Pią Kwi 16, 2010 8:47 pm

Admin


Admin
Na męża albo na brak męża, na rodziców, na dzieci. Chętnie szukają winnego, by mieć na kogo się złościć albo czuć do kogoś żal. Łatwiej im mówić: 'Jestem nieszczęśliwa, bo mój mąż jest nudny', niż: 'Jestem nieszczęśliwa, bo sama siebie nie doceniam'. Nie wiedzą, że mają stuprocentowy wpływ na to, jak sobie wyreżyserują życie. Międzyludzkie konstrukcje, w których biorą udział, są wynikiem tylko ich decyzji.

Zatem jeśli mąż jest rzeczywiście niedobry, a ona nie widzi szansy na poprawę, to powinna skonfrontować się z myślą: 'Muszę zmienić męża'. Tylko musi się na to zdecydować. A może trzeba się zastanowić: 'Skoro mąż i ja stanowimy parę, w której ja jestem nieszczęśliwa, to czy jest coś, czym mogłabym siebie uszczęśliwić? Może problem nie tkwi w tym, że on rzuca skarpetki w kąt? Może to nie jest na tyle wielka sprawa, bym musiała przez to cierpieć?'.

Da się skutecznie zmienić taki sposób myślenia?

Na pierwszy rzut oka jest wzorcową kobietą sukcesu. Bardzo dobrze zarabia, pracuje na wysokim stanowisku, ale w domu jej najważniejszym zajęciem jest obserwowanie miny męża - czy aby jest w dobrym humorze? Co chwila donosi mu herbatki, kawki. A jeśli uznaje, że mąż ma zły humor, to na pewno dlatego, że ona coś źle zrobiła. Próbuje się dowiedzieć, czym zawiniła, i go dociska. Wtedy on naprawdę się wścieka i zamyka w pokoju, żeby mieć święty spokój.

Ona z jednej strony czuje, że nikt jej nie docenia, że jest wykorzystywana, ale z drugiej staje na głowie, by rodzina nie uznała, że do niczego się nie nadaje. Tymczasem mąż i dzieci irytują się, kiedy ona się narzuca z pomocą. Terapia w jej przypadku polega na zmianie stosunku wobec siebie samej. Wspólnie szukamy odpowiedzi na pytania: co ją pcha do takich zachowań? Jak się będzie czuła, gdy tego nie zrobi? Skąd się biorą te uczucia? Skonfrontowaliśmy te elementy z historią jej życia, obrazem matki. A ona emocjonalnie dojrzewa, wyzbywa się obaw i dziecięcych lęków. Wtedy przychodzi refleksja: 'Mnie też się należy, by mąż mi podał herbatę. Mnie też może się nic nie chcieć. Nie muszę się martwić tym, co on robi w tym pokoju. Jak chce, może tam siedzieć i pięć godzin'. Kiedy ona to myślenie zaczyna wprowadzać w życie, okazuje się, że mąż sam z siebie pyta o herbatę, robi zakupy, inicjuje seks. Choć do tej pory ona myślała, że to jej rola.

Łatwiej pomóc kobietom będącym w związkach czy tym bez mężczyzny?

Samotnym. Wspólnie zastanawiamy się, dlaczego go nie ma. Za tym oczywiście pojawiają się następne pytania: 'Jaka jest moja matka? Jakich mężczyzn spotykałam wcześniej? Jaką jestem kobietą i czego chcę w życiu?'. I to już jest bardzo długa i żmudna robota. Podczas terapii kobieta musi się upewnić, czy wie, co chce osiągnąć w życiu. Czy jest pewna swoich oczekiwań i czy jest w stanie to osiągnąć. Nasza praca kończy się, kiedy kobieta jest w stanie podjąć wyzwanie. Musi wiedzieć, że nikt nie da jej gwarancji, że cel osiągnie, a to polega na budowaniu pewności siebie. Jeśli potrzebuje przyjaciół, to umie ich znaleźć i poprosić o pomoc. A jeśli potrzebuje faceta, to go szuka, poznaje, czasem nawet ryzykuje. Nie wybiera na chybił trafił, ale wtedy, kiedy jest już pewna uczucia.
Źródło: Wysokie Obcasy

Zobacz profil autora http://forum-depresja.euro-talk.net

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach